foto1
Bo to jest właśnie XXXI
foto1
Tutaj będziesz umiał nawet mówić wierszem
foto1
U nas się pobawisz
foto1
I nauczysz wiele
foto1
W sercu pozostaną wspomnienia... Przyjaciele


Wspomnienia o szkole

Początek lat sześćdziesiątych to okres realizacji w całym kraju szerokiego programu budownictwa mieszkaniowego. W Łodzi powstały wokół miasta nowe osiedla - nowe sypialnie dla łodzian: Dąbrowa, Teofilów, Żubardź, Rokicie, a później Retkinia i Widzew. Wraz z budową nowego zespołu mieszkalnego na Dąbrowie, przeznaczonego głównie dla niezamożnych rodzin wielodzietnych, rodzin z piwnic i poddaszy, i z domów wyburzonych pod nowe inwestycje - pomyślano o złożonej infrastrukturze osiedlowej. Budowano więc pawilony handlowo - usługowe ( np. Pionier ), lecznice i szkoły, bo wiadomo było, że na Dąbrowę wprowadzi się dużo dzieci i młodzieży, że będą się rodzić następne pokolenia. Życie potwierdziło te przewidywania, szkoły podstawowe jeszcze przez kilkanaście lat były niezwykle przepełnione i pracowały na trzy zmiany, od godziny 7 nieraz i do 21. Dla tego wyżu demograficznego musiano wybudować również szkoły średnie. Zanim XXXI LO powołano do życia, powstawało już kilka lat wcześniej w pracowniach urbanistycznych, biurach projektowych i na placu budowy przy ulicy Kruczkowskiego. Od początku września 1962 roku, gdy przez pierwszy rok mieściliśmy się gościnnie, na druga zmianę, w budynku XXV LO - wtedy przy ulicy Łęczyckiej, od pierwszych dni życia szkoły - nowy, młody zespół nauczycieli został włączony również do współpracy z budowniczymi, by przedstawić sugestie co do rozwiązań szczegółowych klas, pracowni i całości budynku, by już w trakcie budowy stawał się bardziej funkcjonalny i przystosowany do swej roli. A kto to zrobi lepiej od przyszłego użytkownika? Na szczęście współpraca z budowniczymi układała się znakomicie. Cierpliwie uwzględniali życzenia nauczycieli i administracji szkoły, dzięki czemu mogliśmy wskazać gdzie mają być gniazda elektryczne, umywalki, kurki gazowe, albo gdzie dostawić ściankę, a której nie stawiać. Na przykład przed wejściem na salę gimnastyczną był przewidywany rozległy hol z filarami; po zamknięciu ścian uzyskano dodatkowa klasę ( dziś biblioteka ). W magazynku obok sali gimnastycznej zbudowano antresolę, na której znajdował się sprzęt projekcyjny, a w ścianie wykonano otwory umożliwiające wyświetlanie filmów na ekran w sali gimnastycznej. Pamiętajmy, że były to czasy początków telewizji, a o wideo nikt nie słyszał. W pokoiku obok węzła cieplnego wykonano dwa boksy, wymalowano na czarno, doprowadzono wodę i elektryczność i tak powstała ciemnia fotograficzna - dziś relikt minionych technik. Od tamtych czasów jeszcze wiele ścianek 'wędrowało', 'znikało' bądź powstawało, liczne pomieszczenia zmieniały swe funkcje, a najbardziej mobilny jest gabinet dyrektora szkoły, obecnie to trzecia lokalizacja. Wspaniała współpraca z budowniczymi z Przedsiębiorstwa Budownictwa Wielkopłytowego - Dąbrowa zaowocowała patronatem. PBG - Dąbrowa było długi czas zakładem opiekuńczym dla XXXI LO. Na koniec przedstawię pewien obraz. Osiedle Dąbrowa powstało na miejscu wsi o tej samej nazwie, a ulica Dąbrowskiego nazywała się Dąbrowska i, jak pamiętam, ulicą ta zawsze kursowała 'czternastka'. Wtedy to był pojedynczy archaiczny wagonik przemieszczający się od placu Leonarda ( obecnie Niepodległości ), a od przystanku szło się wśród pól uprawnych na przełaj przez kartofliska i żytnie rżyska. I jeszcze, proszę wybaczyć ostatnią refleksję. Pracę w XXXI LO podjąłem wraz z wieloma koleżankami i kolegami bezpośrednio po studiach. Razem stanowiliśmy doskonały, zgrany zespół, który we wspaniałej atmosferze, stworzonej przez pana dyrektora K. Kalinowskiego, wzniósł szkołę w dwu płaszczyznach: w pierwszej, gdy urządzał szkołę, jej gmach i wyposażenie, i drugiej, gdy kreował szkołę jako uczelnię, zaszczepiał jej wspaniałą atmosferę pracy i komunikacji między uczącymi a młodzieżą. XXXI LO zawsze było i jest dobrą szkołą i my - pierwsi nauczyciele tej szkoły - mamy w tym swój udział. Nigdy później w swojej długiej pracy zawodowej nie spotkałem się z taką atmosferą pracy i nigdy później żadna praca nie dawała mi takiej satysfakcji jak przez pierwsze lata w XXXI LO w Łodzi.


Uwaga!
XXXI LO ma nowy adres e-mail:

foto1